Klemens Felchnerowski

Klemens Felchnerowski ur. 12.01.1892r. w Lubichowie. Gdyby  jakiś reżyser zainteresował się historią życia Klemensa Felchnerowskiego mógłby na bazie jego życiowych doświadczeń napisać niezły filmowy scenariusz. Tak się jednak nie stało do dnia dzisiejszego, więc warto przypomnieć sobie jego historię.  Maleńki Lubichów leży w pobliżu Starogardu Gdańskiego. W rodzinnym mieście mały Klemens spędził pierwsze lata swojego życia ucząc się w szkole powszechnej. Po przeprowadzce do Starogardu Gd. w wieku 14 lat zainteresował się sportem. Trafił do nieformalnego klubu ciężkiej atletyki i tam rozpoczął pierwsze treningi.  W czasach gdy Pruskie władze niechętnie patrzyły na wszelkie inicjatywy podejmowane przez Polaków grupa zapaleńców musiała trenować potajemnie. W rok od rozpoczęcia treningów Klemens odniósł swój pierwszy sukces w kat młodzików wygrywając  Mistrzostwa Pomorza. Gdy założono w Starogardzie TG Sokół zainteresował się gimnastyką przyrządową. Już jako nastolatek był sportowcem bardzo wszechstronnym. Oprócz zapasów i podnoszenia ciężarów trenował również wspomnianą gimnastykę przyrządową oraz pływanie i bieganie. W 1910r został powołany do Pruskiej armii. Nie zrezygnował ze sportowej pasji i aktywnie rozwijał swoje umiejętności. Na Międzynarodowym Turnieju Zapaśniczym w Berlinie zdobył 6 miejsce w gronie 28 zawodników w kat lekkiej. W 1911r wywalczył srebrny medal na Mistrzostwach Północnych Niemiec. Wraz z kolegami założyli w Wilhelmshafen klub atletyczny o znajomo brzmiącej nazwie „Zbyszko”.  Sielanka jednak dobiegła końca gdy dużymi krokami zaczęła zbliżać się I Wojna Światowa. Felchnerowski trafił do Tsing-tau – niemieckiej bazy w Chinach. Aby zabić nudę żołnierze intensywnie trenowali oraz startowali w organizowanych zawodach. W turnieju zapaśniczym w którym brali udział Anglicy, Niemcy, Kanadyjczycy, Japończycy i Francuzi Klemens Felchnerowski wywalczył tytuł mistrza Dalekiego Wschodu.  Wziął również udział w biegu maratońskim na dystansie 36km (przybliżony dystans między Maratonem a Atenami). W tym biegu również okazał się zwycięzcą aczkolwiek w niecodziennych okolicznościach.  Otóż finiszując na boisku gdzie ustawiona była meta biegu pomylił trasę przez co wyprzedziło go dwóch rywali. Ci jednak zachowali się bardzo honorowo i oddali pierwsze miejsce Felchnerowskiemu. W trudnych, tropikalnych warunkach czas 2godz18min26s jest z pewnością wynikiem imponującym.  Gdy wojna rozgorzała na dobre gorąco zrobiło się również na Dalekim Wschodzie. Po trzech miesiącach walk, ataków Japończyków z lądu i morza 9.11.1914r Tsing-Tau skapitulowało.  Felchnerowski wraz z towarzyszami broni trafił do niewoli i można powiedzieć że wojna się dla niego skończyła zanim na dobre się rozpoczęła. Szczęśliwie na Dalekim Wschodzie był z dala od okopowego koszmaru w Europie. Trafił do Karuganu na wyspie Chi-Ko-Ku. W swoich wspomnieniach Felchnerowski podkreśla że jeńcy byli dobrze traktowani przez Japończyków. Na wyspie aby zabić nudę jeńcy organizowali zawody pływackie polegające np. na wyławianiu z wody jak największej ilości talerzy. Po przeniesieniu na wyspę Bando warunki jeszcze się polepszyły. 2000 jeńców miało do dyspozycji boisko, korty tenisowe, salę do ćwiczeń oraz scenę gdzie urządzano zawody sportowe.  Urządzano więc turnieje bokserskie, zapaśnicze, gimnastyczne i w podnoszeniu ciężarów.  Felchnerowski był jednym z inicjatorów założenia klubu sportowego Bando, który zrzeszał zapaśników, atletów i gimnastyków. W lipcu 1916r klub zorganizował wielką rewię sportową.  Przybyli na nią liczni japońscy dostojnicy cywilni i wojskowi. Po pokazach gimnastycznych, walkach bokserskich i zapaśniczych najlepsi sportowcy w osobach Felchnerowskiego, Kolba, Skreba i Kierdorfa dali pokaz ćwiczeń siłowych. Rwano łańcuchy, zginano sztaby i podnoszono ciężary na różne sposoby. Rewia zrobiła olbrzymie wrażenie na Japończykach i wkrótce sportowcy wyruszyli w trasę po Japonii. Dawali liczne pokazy siły i swoich umiejętności ciesząc się ogromną popularnością w Kraju Kwitnącej Wiśni. Felchnerowski został również zaproszony przez japońskie władze oświatowe do promocji gimnastyki przyrządowej w szkołach. Został instruktorem i rozpoczął naukę japońskiej młodzieży. To że Japończycy są tytanami pracy wiemy nie od dziś. Nauka Felchnerowskiego nie poszła w las i w przyszłości zostawali oni wielokrotnie mistrzami gimnastyki.  Japończycy w zamian za solidną pracę trenerską odwdzięczyli się zaproszeniem do szkoły Ju Jutsu.  W szkole „Bushi-Dou” Felchnerowski zdobył uprawnienia instruktorskie i bezcenne doświadczenie.  Po zakończeniu Wielkiej Wojny Klemens Felchnerowski wrócił do wolnej Polski. Osiadł w Tczewie gdzie podjął pracę kolejarza. Dusza sportowca i zmysł organizacyjny nie pozwoliły mu zbyt długo usiedzieć bezczynnie. Zakładał sekcje ciężkiej atletyki a po przeprowadzce do Torunia związał się z miejscowym gniazdem „Sokoła”. Działalność organizacyjna Klemensa Felchnerowskiego to temat na osobne opracowanie. Nadmienię tylko że był założycielem licznych sekcji ciężkiej atletyki na Pomorzu, współorganizował pierwszy w Polsce bieg maratoński, był członkiem zarządu Polskiego Związku Atletycznego. Przez większość swojego życia niestrudzony  działacz na różnych stanowiskach w TG „Sokół”.

Równolegle do pracy społecznej był aktywnym i przede wszystkim wszechstronnym sportowcem. Startował w zawodach regionalnych, krajowych i międzynarodowych odnosząc wiele sukcesów. Dawał liczne pokazy siły na których giął metalowe sztaby, rwał łańcuchy, kruszył pięściami kamienie itp. Popisowym numerem na tego typu występach było trzymanie na klatce piersiowej w pozycji leżącej pianina. Żeby było ciekawiej na pianinie w tym czasie grał pianista! Felchnerowski walczył na macie, uczestniczył w biegu sztafetowym, brał udział w pokazach gimnastycznych. W walce zapaśniczej pokonał znanego i cenionego zawodowego zapaśnika Piątkowskiego. Zdobył wtedy  „Złoty Pas” będąc o kilkadziesiąt kg. lżejszym od rywala. Mało brakowało a pojechał by na Olimpiadę w Paryżu w 1924r. Niestety przed decydującą walką kwalifikacyjną rozchorował się i nie wziął w niej udziału.

W czasie II Wojny Światowej uczestniczył w konspiracji. Zajmował się zbieraniem i dostarczaniem pieniędzy dla najbardziej poszkodowanych kolejarzy i ich rodzin, ukrywał sztandary oraz dokumentację „Sokoła”. Po wojnie powrócił do działalności sportowej i organizacyjnej. Na 50 lecie swojej działalności sportowej w wieku 65 lat stoczył walkę zapaśniczą oraz dał pokaz siłowy.  Klemens Felchnerowski całe swoje życie poświęcił dla sportu.  Jako zawodnik, organizator, sędzia, działacz społeczny był w swoim czasie osobą niezwykle popularną. Obecnie niestety zupełnie zapomnianą…  Do końca swych dni był aktywny i sprawny. Zmarł nagle 15.10.1971 gdy wracał z turnieju zapaśniczego, który sędziował.  Odznaczony został Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem za Zasługi dla Rozwoju Sportu i wieloma innymi.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej wpisów

EKIPA PIERWSZEGO…

Dziś wyszperałem dla Was ciekawe zdjęcie. Zrobiono je prawdopodobnie w Old Orchard Beach w stanie

OD MILONA DO SZTEKERA

Redaktor Stadjonu z 1931 roku, w przystępny i klarowny sposób nakreśla rozkwit zapaśnictwa w czasach

Copyright © 2023 zsilnychnajsilniejsi.pl All rights reserved.

Zakaz kopiowania i rozpowszechniania treści bez wiedzy właściciela.