To była chyba najważniejsza walka w życiu Cyganiewicza! Do tej pory nie natknąłem się na fotografie z tego pojedynku. Po latach poszukiwań są!!! Wszystkie wrzucam na bloga, a poniżej krótki cytat z mojej książki, gdzie min opisuję ten słynny pojedynek:
„Trudno wyobrazić sobie szok polskich kibiców, gdy ich Zbyszko po sześciu sekundach od wybrzmienia gongu rozpoczynającego walkę leżał po raz pierwszy na deskach. Od samego początku starcie nie układało się po myśli Cyganiewicza. Był wyraźnie słabszy od amerykańskiego czempiona, ustępował mu w każdym aspekcie. W końcu, po niespełna pół godzinie walki, poległ po raz drugi. Na trybunach zapanowały konsternacja i niedowierzanie. Wściekłość polskich kibiców nie znała granic – na głowę Cyganiewicza spadła lawina wyzwisk i obelg, a prasa nie zostawiła na nim suchej nitki. Oskarżano go o sprzedaż meczu i poddanie się praktycznie bez walki.”










