ZMIERZCH BRZUCHATYCH, ANORMALNYCH ZAPAŚNIKÓW

Przedstawiam garść przemyśleń Karola Nowiny Szczerbińskiego na temat tego, jak powinien prezentować się nowoczesny atleta. Siostrzeniec braci Cyganiewiczów poszedł w ślady swoich utytułowanych wujków, i również tak jak oni odnosił spektakularne sukcesy na międzynarodowych arenach. Materiał z Wieczoru Warszawskiego jest bardzo cennym źródłem informacji, ze względu na to, że jak do tej pory udało mi się odnaleźć niewiele wywiadów udzielonych przez Szczerbińskiego. Głównie są to materiały w języku portugalskim.

Kto miał sposobność podziwiać na turnieju zapaśniczym w Cyrku walkę Szczerbińskiego z Abisyńczykiem Sikim, której przyglądają się stłoczeni w przejściach brzuchaci atleci o bicepsach pokrytych grubą warstwą sadła — temu snuły się w myślach wspomnienia greckich fryzów i fidjaszowych rzeźb. Wzrok znużony widokiem ,mocujących się tłuściochów, z klubu stukilowców, atletów o obwisłych brzuchach i obrośniętych tłuszczem barkach — odpoczywa patrząc na zapasy smukłych jak greccy zapaśnicy młodzieńców, których ruch każdy, nawet podwójny nelson czy „tour de te te” jest piękny.

Jak się Pan zapatruje na atletykę- pytam Szczerbińskiego, który po cywilnemu wygląda jak czarnowłosy bożek Merkury, ubrany przez amerykańskiego krawca.

— Atletyka jest pięknym szlachetnym sportem. Niestety, Europa, której bliższe są przecież tradycje greckie i rzymskie traktuje zapaśnictwo jak widowisko, coś w rodzaju jarmarcznej karuzeli, ściągającej tłumy, żądnej wrażeń gawiedzi. Natomiast Ameryka, ta młoda Ameryka, którą tak snadnie pomawia się o brak kultury podniosła atletykę do godności sportu. Świadczy o tem ustawodawstwo sportowe, które powierza kontrolę nad zapasami rządowym komisjom. Każdy stan posiada własną komisję — State Atletic Commision. W każdem mieście znajdują się wspaniałe „gimnazja”, na wzór grecki budowane, z arenami dla trenujących się atletów.

— Czy w Ameryce trudno zdobyć popularność?

— Cudzoziemcom nawet bardzo trudno, atletom zaś tem bardziej, że amerykańska publiczność ma pewien określony ideał zapaśnika. Atleta z dużym brzuchem, tłustym karkiem jest z góry dyskwalifikowany a nieraz wygwizdany. Estetyczne kształty, zwinność ruchów, smukłość kształtów, również waga nie przekraczająca 179 fantów u zapaśników lekko ciężkiej wagi— oto główne warunki jakich wymaga się w Ameryce od atlety. Atleta uprawiający walkę francuską nie dba zazwyczaj o formę, w międzyczasie tuczy się popijając piwo i czeka aż mu’ brzuch wyrośnie. Amerykańskiemu atlecie nie wolno być gnuśnym, ani ospałym. Nieustanny trening i forsowne ćwiczenia gimnastyczne utrzymują go w formie. — Już jako sztubak, w krakowskiem gimnazjum marzyłem o laurach sportowych. Pierwszą podróż odbyłem do Hawanny. W drodze zachorowałem. Trzeba było wracać do New Yorku. Uczęszczałem tam na wydział medyczny uniwersytetu. Okres rekonwalescencji spędziłem w Old Orchard nad Atlantykiem, gdzie wuj Zbyszko posiada swój Trening Camp.  Na razie jednak ćwiczyłem się i trenowałem, nie traktując zbyt serio zapaśnictwa. Dopiero, gdy jeden z menagerów zaproponował ml wyjazd do Kalifornii na 3 miesiące, postanowiłem pójść w ślady moich wujów. Po trzech latach odniosłem pierwsze wielkie zwycięstwo, pokonywując czempjona świata greka Kilonisa. Ogółem wyszedłem zwycięsko z 90 spotkań, z których zaledwie 8 było nierozegranych. Jak wielką popularnością cieszy się w Ameryce zapaśnictwo świadczy fakt, że kiedy półtora roku temu zapisałem się na wydział ekonomji politycznej w uniwersytecie w Brooklynie — władze uniwersyteckie niezwykle serdecznie odnosiły się do studenta – atlety, pomimo, że zasadniczo studentom nie wolno występować na publicznych meczach. Jestem zdania, że każdy młodzieniec powinien zarówno kształcić mózg, jak i ćwiczyć muskuły. Ideałem nowoczesnego człowieka powinien być grecki atleta z uniwersyteckiem wykształceniem.

Źródło- Wieczór Warszawski. R. 1, 1928, nr 1

Materiał wyszukał dla Was Bartosz Paluszkiewicz, prowadzący bardzo ciekawy profil Przedwojenne Restauracje, Bary I Kawiarnie na Facebooku. Wpadajcie tam koniecznie, bo facet robi dobrą robotę! https://www.facebook.com/gastro2rp

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej wpisów

EKIPA PIERWSZEGO…

Dziś wyszperałem dla Was ciekawe zdjęcie. Zrobiono je prawdopodobnie w Old Orchard Beach w stanie

OD MILONA DO SZTEKERA

Redaktor Stadjonu z 1931 roku, w przystępny i klarowny sposób nakreśla rozkwit zapaśnictwa w czasach

Copyright © 2023 zsilnychnajsilniejsi.pl All rights reserved.

Zakaz kopiowania i rozpowszechniania treści bez wiedzy właściciela.